Komornik daje "cynk" dłużnikowi


Autor: Robert Grabowski


Dlaczego tak wiele egzekucji komorniczych jest bezskutecznych? Oto jedna z przyczyn - komornik zgodnie z prawem uprzedza dłużnika o zajęciu jego konta i ten ma czas na wybranie z niego pieniędzy!


Egzekucja z rachunku, konta bankowego dłużnika, to podstawowa forma egzekucji prowadzonej przez komornika. Zarówno w sprawach prywatnych z tytułu np. niespłaconej pożyczki jak też oczywiście w sprawach gospodarczych z tytułu niezapłaconych faktur czyli przeterminowanego kredytu kupieckiego. Jeżeli na koncie są środki, wówczas bank przesyła je na konto komornika a ten przesyła je wierzycielowi, potrąciwszy należną sobie opłatę stosunkową. Jest to zarazem najmniej kłopotliwa forma egzekucji w zestawieniu do egzekucji np. z ruchomości, czy tym bardziej z nieruchomości kiedy to zajęte rzeczy trzeba oszacować i znaleźć nabywcę na licytacji, co może trwać miesiącami a nawet latami.

Komornicy powtarzają do znudzenia, że to wierzyciel powinien wskazać komornikowi sposoby egzekucji i mienie dłużnika. To prawda. Problem jednak w tym, że jeśli nawet przekażemy komornikowi namiary na konto dłużnika na którym są pieniądze i dłużnik nie wie o tym, że takie konto zostało wskazane, to i tak nie mamy gwarancji że komornik cokolwiek ściągnie. Ktoś może zapytać, jak to możliwe. Odpowiedź jest prosta – komornik uprzedzi o tym dłużnika i to w majestacie prawa.

Prowadzę firmę windykacyjną i nigdy nie przyszłoby mi to do głowy, jednak miałem okazję przekonać się o tym na własnej skórze. Otóż zdarzyło mi się przegrać proces o zapłatę, moje powództwo zostało oddalone (klient wprowadził mnie w błąd przekazując nierzetelne informacje, mniejsza z tym). Ponieważ pozwany reprezentowany był w procesie przez profesjonalnego pełnomocnika (adwokata), więc w wyroku sąd nakazał mi zwrócić pozwanemu koszty zastępstwa procesowego. Prowadząc setki spraw o zapłatę, po prostu zapomniałem o tym i do akcji wkroczył komornik.

Komornik przysłał mi jako dłużnikowi pismo informujące o wszczęciu egzekucji i zajęciu mojego firmowego konta w mBanku. Jednak to moje konto pozostało niezajęte jeszcze przez dobrych kilka dni, zanim Bank dokonał blokady środków zgodnie z zajęciem komorniczym. Czyli, gdybym zechciał, to zdążyłbym wycofać z konta wszystkie środki i egzekucja w tym zakresie byłaby bezskuteczna.

Ktoś zapyta, czyja to wina, komornika czy banku? Odpowiedź brzmi: ani to wina komornika ani wina banku, tylko ewentualnie ustawodawcy. Komornik ma bowiem obowiązek wysłać równocześnie zajęcie konta do banku oraz odpis zajęcia do dłużnika. I wysłał równocześnie, tego samego dnia. Problem jednak w tym, że ja mam siedzibę w Sosnowcu i komornik również a BRE Bank (w skład którego wchodzi mBank) ma siedzibę ... w Łodzi. List z Sosnowca do Sosnowca idzie trochę krócej niż z Sosnowca do Łodzi, ot i cała tajemnica.

Jest wysoce prawdopodobne że wiele egzekucji z rachunków bankowych jest bezskutecznych właśnie z opisanego powodu. Odzyskując długi z tytułu pożyczki, z faktur, wielokrotnie ustalaliśmy konta dłużników, inne niż te o których oni wiedzieli że możemy je znać. Później byliśmy zdziwieni dlaczego okazały się bez środków, skoro według naszych informatorów, miały być na nich środki.

Jaki praktyczny wniosek należy wyciągnąć z tej anegdotki? Ano taki: do egzekucji z rachunku bankowego wybieraj komorników których siedziby są bliżej siedziby banku (w którym konto ma być zajęte) niż siedziby dłużnika. Masz prawo wyboru komornika na terenie całego kraju.


Windykacja Warszawa

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.